Goran Bregovic & Kayah
Jak bym wiedziala czym jest
To szczescie co rzadko zdarza sie
Gdyby ból obcy byl mi
Za ból mój mily dziekuje ci
Choc uciekalam
Zawsze wracalam
Z przyplywem morza lez
Trudno kochac
Lecz trudniej jest
Nie kochac wcale cie
Czy uslyszalabym szept
Jakim to milosc wyznaje sie
Gdybym nie znala slów zlych
Za te zle slowa dziekuje ci
W kolorowej sukieneczce krzata sie
Raz po raz odwraca glowe
Usmiech sle
Móglbys przysiac ze
Widziales wczoraj skrzydla jej
Jak je chowala pod
sukienka
Lecz ona
To nie ptak czy nie widzisz?
To nie jest ptak
Ona to nie ptak
To nie jest ptak czy nie widzisz?
Kocham ciebie mówi jej kazdy maly ruch
Lecz ty wsród kolorowych falban szukasz piór
Bo jestes pewien ze
Wczoraj widziales skrzydel cien
Dlatego klatke zbudowales
Tego dnia, gdy ciemnosc skradnie serce ci
Ona w oknie bedzie smiac sie lecz przez lzy
Rozpusci czarnosc wlosów i
Zmieniona w kruka skoczy by
Za chwile oknem tym powrócic tu
Lecz jako
Rajski ptak bo tak chciales
Jako rajski ptak
Rajski ptak
Jako rajski ptak bo tak chciales!